|
PORTOWY BIZNES DLA EKOLOGIIW 2013 roku Europa powiększy się o obszar równy 4 tysiącom boisk piłkarskich Holenderski biznes portowy kwitnie nawet w czasach kryzysu. Największy port w Europie: port w Rotterdamie dusi się z braku miejsca. W Maasvlakte 1, tym z lat 70., już nie ma miejsca. A tymczasem port nadal się rozrasta. Wprawdzie zmalał handel ropą naftową i rudą żelaza, ale i tak to wszystko kompensuje wzrost przeładunku kontenerów. Aby zyskać teren, inżynierowie zagospodarowują nowy pas ziemi o wielkości 4 tysięcy boisk piłkarskich. Jest to wyczyn, który przypomina podjętą przed półwieczem budowę grobli chroniących przed falami wyspy leżące na południu kraju.
Na Maasvlakte prace nad przyszłościa Holandii nigdy nie ustają. Właśnie tutaj buduje się teraz nową wytrzymałą tamę o długości 3,5 kilometra, która już wkrótce posłuży jako falochron zabezpieczający nowy port przed morskimi wodami. Potrzeba do tego między innymi 20 tysięcy betonowych bloków (czyli kostek o bokach mierzących 2,5 metra i wadze 40 ton), które ustawia się w wodzie nieopodal brzegu. Aby można było uporać się z tą ogromną robotą, zaprojektowano specjalny dźwig, lepiej znany pod nazwą Blockbuster. Jego koszt to 10 milionów euro. Maszyną steruje ośmiu mechaników, przy czym żaden z nich nie może tego robić dłużej niż przez godzinę, jak wyjaśnia Ronald Paul, dyrektor organizacji odpowiedzialnej za projekt Maasvlakte 2.
Szwedzki biznes dla polskiej ekologiiCezary Tomasz Szyjko
Pod patronatem naszej redakcji seminarium zorganizowała prężnie działająca Szwedzko-Polska Platforma Zrównoważonej Energetyki, która wspiera współpracę oraz wymianę doświadczeń w zakresie wdrażania technologii w dziedzinie rozwiązań energetycznych pomiędzy Szwecją i Polską. Program był dofinansowany przez Szwedzką Agencję Energetyczną i Szwedzką Agencję Rozwoju Współpracy Międzynarodowej (Balic Sea Unit). Zrzeszeni w Platformie eksperci i przedsiębiorcy promują m.in. wydajność energetyczną oraz rozpowszechniają zielone technologie oparte na odnawialnych źródłach energii. Platforma intensyfikuje szwedzko-polską współpracę pomiędzy organizacjami rządowymi, gminami, instytucjami naukowymi oraz przedstawicielami sektora prywatnego. |
IFAC 2012 w Hiszpanii zapraszaZapraszamy do udziału w IFAC - International Festival of Art and Construction, czyli Międzynarodowym Festiwalu Sztuki i Konstruowania, który odbędzie się między 2 a 11 sierpnia 2012 roku w Hiszpanii, w Villarino de los Aires,wiosce położonej między Salamanką a Porto (link do lokalizacji: KLIKNIJ TUTAJ). Organizatorem wydarzenia jest organizacja non-profit "self-sufficient movement". Przewidziano podczas festiwalu:
Poprawiony ( wtorek, 17 kwietnia 2012 07:08 ) Dzielmy się pracą, a nie jałmużnąDemokracja nie działa Obecny kryzys wywołał ogólnoświatową dyskusję na temat jego przyczyn. Udział w niej biorą przedstawiciele elit, politycy, naukowcy, praktycy biznesu, organizacje pozarządowe i wreszcie opinia publiczna. Głos tej ostatniej, dzięki nowoczesnym środkom przekazu staje się coraz donioślejszy i głęboko uargumentowany. Świadczy to o tym, że w społeczeństwach zachodzą nieodwracalne zmiany i narasta opór wobec zaistniałego stanu rzeczy. Młodzi zbuntowani wychodzą na ulicę, walczą o uzyskanie podmiotowości. Winą za kryzys obarcza się elity gospodarcze i finansowe, ślepo wierzące w wolny rynek, wykorzystujące właściwe mu narzędzia dla zawłaszczenia korzyści. Np. w USA w ciągu ostatnich 30 lat 1% najbogatszych powiększył swoje korzyści z 10 do 25% krajowych zarobków. Amerykańscy prezesi zarabiają obecnie po uwzględnieniu inflacji 10 razy więcej, niż ich poprzednicy. Podobnie dzieje się w innych krajach. Np. w Polsce rozwarstwienie społeczne zbliża się do poziomu w USA. Naruszono w ten sposób równowagę korzyści płynących z rozwoju gospodarczego. Zdaniem wielu intelektualistów - jak np. Harald Walcer - wyraża opinię, że zachodni model życia i konsumpcji oparty na ogromnym marnotrawstwie zasobów naturalnych wyczerpał się, co zagraża bytowi przyszłych pokoleń. Zdaniem Naomi Klein świat przeżywa kryzys finansowy, ekologiczny i kryzys nierówności. Pokłosiem dyskusji na temat przyczyn obecnego kryzysu najważniejsze będzie wskazanie dróg wyjścia. Nie jest to proste, o czym świadczy ostatnie forum w Davos, które zgromadziło około 2600 oficjeli z całego świata, w tym wielu prezydentów i premierów, a nie przyniosło oczekiwanych efektów. |
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>
Strona 1 z 8