Bannery TOP

Władza o Ochronie Przyrody

Coś niedobrego zaczyna się dziać w Polsce w zakresie ochrony przyrody.

Czy są to jakieś zmory natury, jak rozumieć rąbanie i strzelanie – w tym duchu ma być nowelizowana ustawa o ochronie przyrody. Najpierw zaczęło się dziać źle o Puszczy białowieskiej, ale jakoś puszcza ocalała, gdyż decyzja o trzykrotnym zwiększeniu wycinki w nadleśnictwie Białowieża pod pretekstem walki z kornikiem drukarzem nie jest – dzięki walce ekologów – realizowana. Mocno zaprotestował Państwowa Rada ochrony przyrody. Ta mająca blisko 100 lat instytucja to niezależny, działający przy ministrze Ochrony Środowiska, organ opiniodawczo- doradczy, którego członkowie powołani byli na pięcioletnia kadencję. Ale jak wiemy to minister Szyszko pozbył się niewygodnych członków Rady. I tak minister  odwołał 32 z 39 członków Rady i powołał nowych, bliższych sobie ideowo, m. in. z Polskiego Związku Łowieckiego, Uniwersytetów Rolniczych, SGGW czy też swojego byłego społecznego asystenta. I tak, jak twierdzi prof. Szyszko nowa rada ma „ efektywnie pracować na rzecz użytkowania zasobów przyrodniczych dla dobra człowieka”. Są to piękne słowa, ale nie pokrywają się z dokonaniami ministra Szyszko.

 

Krąg głazów w Glaznotach. - okolice Góry Dylewskiej


Patrząc na poczynani a obecnego (i  dawniejszego ministra) w ostatnich miesiącach Polska dokonała zwrotu o 180 stopni w podejściu do przyrody. W środowisku międzynarodowym panuje opinia , że w kraju,  który  stawiał w pierwszym rzędzie na zachowanie różnorodności biologicznej, prześlijmy do obozu – mówi dr Kepeltakich państw jak Chiny, Japonia czy Zimbabwe, które chcą przyrodę przede wszystkim wykorzystać. Nie zdziwię się jeśli wkrótce znów zostaną dopuszczone komercyjne polowania na żubry, a obecna rada temu przyklaśnie. Żubr to symbol ochrony przyrody i nie jest dobre dla świadomości społecznej, gdy ląduje na talerzu w postaci steku. Jest to ewidentnie sprzeczne z idea ściślej ochrony gatunkowej, którą jest on objęty na podstawie przepisów krajowych i Unii Europejskiej.


Minister Szyszko robi wszystko, by pozbywać się ludzi, którzy są krytyczni wobec jego poczynań. Przykładem mogą być organizacje pozarządowe, które starały się o unijne granty. W  2016 roku  do programu LIFE zgłoszono 40 projektów z Polski. Sześć otrzymało pozytywna opinie Komisji Europejskiej. Z pieniędzy unijnych maiły zostać pokryte 60% wartości projektów. Ale wiadomo, że pozostałe 40% w realizacji poszczególnych podjętych zadań muszą pochodzić z funduszy własnych organizacji zgłaszających projekt i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Procedura jest taka, że projekty musi najpierw zaopiniować Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i wystawić promesę na dofinansowanie. Dopiero po tym przygląda się im Unia Europejska. I co się okazało na wydana promesę na dofinansowanie programu ochrony bociana i gdy negocjacje zostały z Unia Europejską zakończone, to nadeszła decyzja, że Fundusz wycofuje się z wcześniejszych deklaracji – mówi dyrektor Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków Roman Kalski. Skończy się na tym, że ochronę Polskich bocianów – jest największym skupiskiem tego ptaka Polska-  sfinansuje Niemiecka Republika Federalna, bo Polskie Towarzystwo ochrony Ptaków zwróciło się o pomoc do swojego wieloletniego partnera, niemieckiej fundacji Vogelschutz Komitee, i ma od niego otrzymać 1,7 mln złotych. Czy ministrowi Szyszko nie wstyd, że my znów „żebrzemy” u Niemców. Polska jest największym obszarem, gdzie odbywają się lęgi bociana.


Na tym nie koniec, gdyż w podobnej sytuacji znajdują się jeszcze cztery inne organizacje, którym NFOŚ i GW cofnął promesę.
Co gorsze w wielu instytucjach ochrony przyrody trwa wymiana kadr, a z ogłoszonego projektu nowelizacji ustawy o ochronie środowiska wynika jasno, że minister Szyszko zamierza całkowicie przejść na ręczne sterowanie. Pisowski centralizm objawia się w całej rozciągłości. Kon kursy zostaną zastąpione ministerialnymi nominacjami.

Najwięcej krytyki padło na zapisy uchylające obowiązek uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i znoszące kary za ich brak. Będą o tym decydowa

ć gminy. Oznacza to, że może zniesienie ochrony drzew, masową wycinkę, szczególnie przydrożnych alei, niekontrolowaną w żaden sposób przez organy ochrony przyrody.
Ponadto groźny i sprzeczny z prawem Unii Europejskiej jest niepozornie brzmiący zapis o wydawanych przez RDOŚ zezwoleniach na inwestycje w obszarach Natura 2000.
W Polsce, nie bez trudności udało się stworzyć całkiem przyzwoity system ochrony przyrody. Dziś jest on w nowych warunkach rządów jednej opcji politycznej demontowany. Dlaczego?

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że odrzucono wszystkie postulaty, które miały ucywilizować myśliwski proceder, takie jak zakaz uczestnictwa dzieci w polowaniach, zakaz dewastujących środowisko polowań zbiorowych.


TADEUSZ PETER
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ostróda dnia 27 sierpień 2016r.

 

Rezerwat Przyrody Jezioro Francuskie, które leży na wysokości 247,5 n. p. m. i jest najwyżej położonym jeziorem na północy Polski

Zapisz

Skyline Snow Falling