Program ostatniej szansy dla bałtyckiego morświna

Już ponad 17 000 Polaków podpisało się pod apelem wspierającym ochronę morświna na stronie godzinadlaziemi.pl. Wszyscy, którzy tego jeszcze nie zrobili, mogą złożyć swój podpis do końca marca. Jednak poza poparciem społecznym potrzebna jest również wola polityków, urzędników i użytkowników morza, którzy właściwymi decyzjami mogą przyczynić się do skutecznej ochrony tego gatunku.


WWF Polska we współpracy ze Stacją Morską IOUG przygotowała program ochrony morświna w Polsce. W pracach nad programami brali udział m.in. ekolodzy, naukowcy, rybacy, władze samorządowe, użytkownicy morza oraz przedstawiciele instytucji zarządzających jego ochroną. Wypracowali razem program działań ochronnych uwzględniający zarówno potrzeby siedliskowe morświnów, jak i potrzeby osób związanych zawodowo z rybołówstwem i innymi formami korzystania z morza, również rekreacji i sportów wodnych. Postulaty programu opierają się na koncepcji pogodzenia interesów osób utrzymujących się z eksploatacji morza z koniecznością ochrony tego ginącego gatunku. W przypadku akceptacji programu wskazane w nim rozwiązania będą wprowadzane stopniowo, i nie wiążą się z ponoszeniem wysokich kosztów.

Czytaj więcej...

Karkonosze na Światowym Kongresie Parków Narodowych w Sydney

To I liga w ochronie przyrody świata. Takie kongresy odbyły się już pięć razy. Pierwszy zwołano w 1962 roku w Seattle (USA), ostatni w 2003 r. w Durbanie (RPA). Każdy okazał się niezwykle istotny dla polityki ochrony przyrody na całym świecie. Tegoroczny Kongres odbędzie się w dniach 12-19 listopada, w Sydney, a jego misją jest promowanie parków narodowych i obszarów chronionych jako odpowiedzi na globalne problemy, takie jak zmiany klimatu, bezpieczeństwo żywnościowe i wody, zdrowie i ekologiczna gospodarka. Tak jak poprzednie, jest dziełem IUCN, czyli Światowej Unii Ochrony Przyrody (The World Conservation Union), która została powołana w 1948 r. jako organizacja zrzeszająca instytucje rządowe oraz organizacje pozarządowe zainteresowane ochroną przyrody. Polska jest jednym z krajów założycieli tej organizacji, której siedziba znajduje się w Gland w Szwajcarii.

Celem IUCN jest wspieranie społeczeństw całego świata w działaniach poświęconych ochronie przyrody i sprawiedliwemu, zgodnemu ze zrównoważonym rozwojem korzystaniu z zasobów naturalnych. Programy IUCN dotyczą m.in. ochrony gatunków (tworzone są Czerwone Księgi zagrożonych roślin i zwierząt) oraz całych ekosystemów, kryteriów wyznaczania parków narodowych i rezerwatów, sposobów prowadzenia skutecznej edukacji ekologicznej.

Czytaj więcej...

Wygrała ekologia. Jerzyki zjedzą komary

Pomysł ekologicznego odkomarzania miasta wygrał głosowanie w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego w Tarnobrzegu. Projekt pt. „Oto wieża jest dla jerza” zdobył najwięcej głosów spośród aż 33 zgłoszonych przez mieszkańców propozycji.   Za 150 000 zł. postawione zostaną dwie wieże z budkami lęgowymi dla jerzyków. Jedna nad Jeziorem Tarnobrzeskiem, a druga nad Wisłą. Te małe ptaszki, podobne do jaskółek są naturalnymi wrogami komarów i meszek. W ciągu dnia taki potrafi zjeść do 20 tys. owadów, które są największym jego przysmakiem.

 

To pierwszy taki przypadek w Polsce, by projekt z dziedziny ekologii i przyrody wygrał tą obywatelską formę finansowania inwestycji. – Wybór tego projektu świadczy to o dużej świadomości ekologicznej mieszkańców miasta. Na takie inwestycje trudno znaleźć środki, bo zwykle przegrywają z drogami, chodnikami i wieloma innymi ważnymi potrzebami. Taka forma finansowania to spora szansa dla wielu przyrodniczych projektów – mówi Piotr Morawski, współautor pomysłu.

 

Marcin Piasek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej...

Pasje leśniczego Janusza Kosińskiego

Leśniczówka Górsko, jakich 15 w Nadleśnictwie Ustka. Na podwórzu wystawa starych maszyn rolniczych. W jednym szeregu stoją pięknie odnowione i odmalowane pługi, lemiesze, opielacze, kultywatory, brony. Wspomnienie rolniczego wykorzystania okolicznych gruntów, dowód, że leśnik nie zawsze żył tylko z leśnictwa. Z tamtych czasów zachowały się już nieliczne maszyny, odratowane od złomowania, wszystkie noszą ślady pracy na rzecz ludzi lasu. Z drugiej strony to tylko zapowiedź atrakcji, które czekają nas wewnątrz leśniczówki. Mieszka tu z rodziną leśniczy Janusz Kosiński, rocznik 1963, urodzony w Toruniu. Najpierw w Tucholi ukończył zasadniczą szkołę leśną, później do zawodu przybliżyło go tamtejsze technikum leśne. Był przekonany do wyboru drogi zawodowej, nie miał z tym większych problemów. W żyłach płynie krew przodków, gdzieś tam w genach przekazane zamiłowania przyrodnicze i kolekcjonerskie. Leśniczy, jak relikwie, przechowuje najstarsze pamiątki rodzinne. Najciekawsze pośród nich to:
•    karta łowiecka z 1932 roku wystawiona na Juliusza Elsnera z Głuchowa, powiat Chełmno (dalsza rodzina). Co ciekawe, była ważna w okresie 29.12. 1932 – 22.01.1933 roku,
•    indeks studencki dziadka Józefa Czarneckiego z dnia 8.12.1920 roku, wystawiony przez Uniwersytet Lwowski im. Jana Kazimierza, Wydział Prawa (w języku łacińskim),
•    z tego samego okresu pochodzi również studencki dowód osobisty dziadka oraz karta tożsamości wydana przez PKP Dyrekcja Gdańska (22.02.1923 rok),
•    pocztówka z informacją od pradziadka (ze strony Matki) Wacława Jakubowskiego, powstańca wielkopolskiego z Kcyni. Adresowana do Gniezna, gdzie do dziś mieszka dalsza rodzina leśniczego. Z treści wynika, że dziadek zawiadamia o urodzeniu córki Barbary, babci J. Kosińskiego. Pradziadek odbywał służbę w niemieckim wojsku, brał m. in. udział w kampanii francuskiej, w tym bitwa pod Verdun. Przy okazji urlopu, zdezerterował z pruskiej armii, zdążył jeszcze wziąć udział w powstaniu wielkopolskim.
•    dowód nadania pradziadkowi w dniu 13.05.1938 roku brązowego medalu za długoletnią służbę w PKP Oddział Ruchowo - Handlowy w Toruniu,
•    medal niepodległości nadany dnia 6.06.1933 roku przez Prezydenta RP, za który zresztą odznaczony pradziadek musiał uiścić opłatę administracyjną w kwocie 8 zł,
•    Ausweis z dnia 30.04.1943 roku na nazwisko dziadka Teodora Kosińskiego, ur. w Warszawie (brał udział w walkach Legionów Piłsudskiego), w jego rodzinie był leśniczy z Wiela n/Notecią,
•    pośród najstarszych pamiątek rodzinnych zachowała się książeczka do nabożeństwa, datowana na 1892 rok, wydana przez jedną z poznańskich oficyn. Dobry stan książeczki, czyste kartki, niepozaginane rogi, wskazują na dość oszczędne korzystanie przez przodków.

Czytaj więcej...

Strona 2 z 4