Mazurska Zima

Kiedy mazurskie jeziora pokryje tafla lodu, a zieleń lasów pokryje biały puch, Mazury ogarnie cisza i spokój po letnich harcach turystów. Kiedy stężeje pokrywa lodowa na jeziorach wówczas pojawiają się lodowi wędkarze i rozpoczną się lodowe zaciągi rybaków. Na Wielkich Jeziorach Mazurskich załopocą żagle bojerów. Na obszarach morenowych wzgórz pokrytych warstwą śniegu pojawią się nieliczni narciarze nizinni. Ale najcudowniejsze obszary dla narciarzy są w rejonach najwyższych wyniesień.

Na zachodzie Pojezierza Mazurskiego w rejonie Góry Dylewskiej ( 312 m. n. p. m.), na wschodzie w rejonie Wzgórz Szeskich – w Gołdapi, ale też w Lidzbarku Warmińskim, na Górze Krzyżowej można szusować na nartach. Ten ostatni obszar ma największe nagłośnienie medialne, ale jest tez najlepiej wyposażony technicznie. Natomiast w rejonie Wzgórz Szeskich narciarstwo i saneczkarstwo dopiero raczkuje, a jeszcze gorzej jest w rejonie Góry Dylewskiej, gdzie samotny „Mohikanin” – Tadeusz Sosnowski od wielu lat próbuje nadać stokowi Góry Dylewskiej przynajmniej taki charakter, jaki miała ona w początkach XX wieku, ale to mu się nie udaje – brak sponsorów, a więc brak zainwestowania w wyciąg.

Jak zawsze, tak i zimy 2014 roku najzimniejszym obszarem kraju jest Suwalszczyzna, ale i cały obszar północno – wschodni charakteryzuje się znacznymi spadkami temperatury i zaśnieżeniem. Najlepszym tego dowodem są znane obszary z narciarstwa nizinnego. Przykładowo z Góry Dylewskiej szusowali narciarze już w 1912 roku i podobnie działo się na wschodniej rubieży Mazur. I tak w okresie kilkudziesięciu lat rozwinęła się turystyka zimowa w rejonie Garbu Lubawsko – Nidzickiego i Wzgórz Szeskich.

 

Mimo tych pierwszych nieśmiałych prób rozwoju turystyki zimowej na Mazurach nadal jest, za małe zainwestowanie turystyczne w infrastrukturę techniczną dającą możliwości uprawiania narciarstwa nizinnego, saneczkarstwa i łyżwiarstwa oraz bojerów. Co jest główną przeszkodą w rozwoju tego typu działalności turystycznej? Czy tylko infrastruktura? Otóż nie tylko. Warto wiedzieć, że na Górze Dylewskiej już w 1912 roku było schronisko dla narciarzy i uprawiano narciarstwo nizinne na znaczną skalę. Podobna sytuacja była w obszarach wschodnich Mazur, gdzie Niemcy np. organizowali mistrzostwa bojerowe nawet o zasięgu europejskim, gdzie były organizowane zawody łyżwiarskie i saneczkarskie.

Dlaczego od lat samorządy gminne nie mogłyby pójść śladem powstałych dwóch związków gmin w zachodnim obszarze Mazur: Związku Gmin „Czyste Środowisko” i Stowarzyszenia Gmin Kanału Ostródzko – Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego, czy też na wschodnim obszarze Mazur, gdzie istnieje kilka podobnych związków gmin?

Tworzenie związków gmin w ramach samorządów sprawdziło się w sferze gospodarczej, dlaczego nie miałoby sprawdzić się w sferze zagospodarowania turystycznego, w tym także zimowego. Przecież to w turystyce, w regionie tkwią niewykorzystane miejsca pracy. To szansa na ożywienie gospodarcze regionu nie tylko w okresie sezonu letniego, ale także zimą, która na Mazurach ma wiele uroku. Dlaczego nie umiemy wykorzystać miejsc po zwiniętych torach kolejowych? Tereny te wiosną, latem i jesienią można z powodzeniem wykorzystać dla aktywnej turystyki rowerowej, a zimą na cele turystyki narciarskiej i kuligi. Podam jeden jedyny przykład: ponad 40 kilometrowa trasa z Samborowa do Uzdowa przez Zajączki, Wygodę, Marwałd, Dąbrówno. Trasa o cudownych walorach krajobrazowych z obszarem Góry Dylewskiej – parku krajobrazowego. Takich terenów jest sporo na Mazurach, które są niewykorzystane dla celów turystyki aktywnej.

W odniesieniu do wskazanego rejonu jest opracowana koncepcja i harmonogram prac, ale jak do tej pory nikomu nie przyszło na myśl, że obszar ten można by odpowiednio zagospodarować turystycznie. Mimo powołania kilka lat temu Stowarzyszenia Miłośników Wzgórz Dylewskich nic w tej sprawie się nie zmieniło poza wydaniem mapy tego obszaru, urządzeniem przez Nadleśnictwo w Olsztynku Ścieżki Przyrodniczej w Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich. Podobnie jest na terenie całego województwa warmińsko – mazurskiego. Czy setki urzędników wojewody i drugie tyle urzędników urzędu marszałkowskiego to jedyne rozwiązanie na zmniejszanie bezrobocia województwa?

Pamiętajmy, że dla wielu turystów z kraju i Europy to już za mało, by promować nasz region jedynie tym, że mamy czyste powietrze, wody jezior i zieleń lasów. Dzisiejszy turysta oczekuje na dobrą ofertę tak latem, jak i zimą. Poza nartami nizinnymi można uprawiać wiele innych sportów zimowych, jak: saneczkowanie, bojery, łyżwy, a także wędkowanie z pod lodu. Każdy taki wypad na ryby potrafi dostarczyć nie tylko doznań emocjonalnych, ale także estetycznych. Wbrew stereotypowej opinii wędkarstwo uczy szacunku do żywych istot. To , że wędkarz ma prawo zabić złowioną rybę, niczym negatywnym go nie wyróżnia pośród reszty społeczeństwa, które w swej większości akceptuje uśmiercanie hodowlanych zwierząt. Dla prawdziwego wędkarza ryba jest podmiotem, bez niej nie byłoby ukochanej pasji. Wiadomo od wieków, że wielkim atutem wędkarstwa jest to, że w odróżnieniu od wielu innych dziedzin sportu uprawiać je może prawie każdy. By osiągnąć sukces nie trzeba godzin morderczych treningów, ale tu przede wszystkim liczy się myilenie, zapamiętanie i podpatrywanie lepszych. Jest na Mazurach wiele różnych atrakcji także zimą, ale trzeba mieć wyobraźnię i umiejętnie te działania upowszechniać wśród turystów.

Ale po tej drobnej wstawce opisowej, wracam myślą do mazurskiej cudnej zimy, kiedy w słoneczny dzień biel śniegu iskrzy tysiącami gwiazd, kiedy wieczorami przy gwieździstym niebie, pod stopami słychać chrzęst śniegu, gdy o poranku na taflach zaśnieżonych jezior miliony kryształów śnieżnych odbija się milionami drobniutkich promieni tworząc niepowtarzalne zjawiska przyrodnicze, które nas na każdym kroku fascynują i urzekają tak dalece, że zapominamy o naszych codziennych zmartwieniach i kłopotach. To tu w mazurskiej scenerii zimowej doskonale relaksujemy się, nabieramy sił do przyszłej pracy.

Inny szczególny urok ma zjawisko, gdy opadła mgła zamieniła się w siądź, która pokrywa całą roślinność, szuwary jezior, drzewa i lasy. Ten cudowny krajobraz jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju i tylko na Mazurach, to piękno nas urzeka do nieprzytomności. Szczególne wrażenie na ludziach wywiera niepowtarzalny widok, głównie na rozległych taflach lodowych jezior na Śniardwach ( 105, 8 km powierzchni, długości 22, 1 km i szerokości 13, 5 km), Mamrach i dziesiątkach innych jezior. A piękno to wzmacnia cisza sennych mazurskich lasów, które wspaniałymi wieńcami otaczają jeziora. Tych zimowych widoków nie da się zapomnieć, podobnie, jak nie zapomina się letnich wędrówek po Mazurach. Najdobitniej świadczą o tym liczne zapisy poetów, pisarzy.

Mazurską krainę ukochali poeci, pisarze, uczeni i artyści, ale przede wszystkim tysiące ludzi turystyki. Setki tysięcy tych, którzy wiedzą jak wielkim lekarzem ich stanu psychiki jest natura, którzy na Mazurach szukają wypoczynku w spokoju i ciszy nad jeziorami i w zieleni lasów.

A oto wybrane przykłady:

 ZIMA NA MAZURACH

Polodowcowe wzgórza morenowe

Biel pokryła, jak wielkie oazy.

Śnieżne kryształki w słońcu migocą

Przywodząc wyobraźni kolorowe obrazy.

Przypominają przeszłość krainy

Mówią o treściach zmagań z naturą

Wspominają wiosny, lata i jesieni uroki.

Tworzą wyobrażenia o nowe przyszłości.

Trwa wielka zabawa na bezkresie bieli

Na wzgórzach pojawiają się sanie i znikają

 Jak nagły powiew wiatru obmywający zbocza

Tak trwa zabawa w zaprzęgach – kuligów.

 Na Górze Dylewskiej narciarze szusują

 I dzieci na sankach radośnie się bawią

 Mazurska zima ma to do siebie,

 Że piękno krajobrazu wzbogaca – ciebie.

Zauroczy każdego, kto się tu pojawi

Duszę napełnia świeżością i ciszą

A białe nitki kanałów i wstęgi rzek

Połyskują w słonecznym nastroju.

 

NAD ŚNIARDWAMI

Siedząc nad brzegami wielkiej wody

wspominam cudowne mazurskie przygody.

Co innego mogłem czyniąc łowiąc ryby

poza podziwianiem urokliwych krajobrazów.

Tu nad Śniardwami po mazurskiej zimie

Wiosenny świergot ptaków dokoła.

Czapla w cichości ducha na rybę poluje

Łabędź majestatycznie – płynie.

Mewy z krzykliwym piskiem

Szarżują z powietrza do wody po rybę

Bocian krąży by upatrzyć zdobycz,

lub poszukać gałęzi do budowy gniazda.

Plusk ptactwa wodnego melodie wzbogaca

wezwaniem partnera do rodzinnego gniazda.

Tak zamyślony wędki nie dostrzegam,

gdy ryba za przynętę gwałtownie chwyciła.

Tak z cudownej zadumy rozbudzony

Wyciągam okazała sieję

Poranek wiosennych połowów obfity,

że szkoda zakończyć to wędkowanie.

Wiosenne ptactwa kwilenie na wodzie

O tarle ryb wędkarzowi przypomina.

Mazurska wiosna przyrodą zbudzona

Wędkarza do zadumy nastraja.

 

DO JEZIORA

O szczęśliwy ty turysto!

Jak zazdroszczę twej swobodzie,

Bujasz w żaglu po jeziorze

W ukojeniu swym – swobodzie.

By pozyskać wiatru łaski,

Prosisz niebo – boga wichrów

O spokojne falowanie,

By pod żaglem spać spokojnie.

Kiedy czasem, któraś fala

Dobra, mila i spokojna

Dmuchnie wiatrem w żagle,

Gdy szum łabędzich skrzydeł

Da tobie hasło do surfingu

Wnet poszybujesz jak strzała

Przecinając kilem fale

I z radością w dal pomykasz.

Tu na wodzie zapominasz

O trudnościach dnia każdego,

Który w pracy cię uwierał

Radość w smutek się zamieniał.

A na wodzie pod żaglami

Zapominasz o tych trudach

Wiatr, co szepce ci przez żagle:

Że mazurska woda może cuda.

Na jeziorze zapominasz o kłopotach

Woda Mazur dobrze leczy

Ziemia to cudowna i miła

Daje tobie, co natura – stworzyła

Wody lazur, zieleń lasów,

Śpiewy ptaków, pluski ryb,

Szum szuwarów tuż po wschodzie,

Ciszę w wieczór po zachodzie.

 

 TADEUSZ PETER

2007-03-29

 

OD PISZA PO TABÓRZ

Sosny piskie, ramuckie, taborskie

Od wieków znane i podziwiane

Wierzchołki niebotyczn

Ku chmurom zdążają.

Drzewa te od wiosny do jesieni

Burz pomruku słuchają

Gniazdujące ptactwo otulają

Jesienią barwami zadziwiają

Jesiennym wichrom odpór dają

Zima cichutko się rozglądają.

By toporów drwali uniknąć

I przetrwać do wiosny.

Krzewy wiosna i latem zakryte

Teraz śmieją się radośnie

Jakby chciały się odegrać

Za brak słońca od wiosny do jesieni.

Szymborska w wierszu „Utopia” pisze:

Krzaki aż uginają się od odpowiedzi

Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu

O rozwikłanych odwiecznie gałęziach”....

Lasy mazurskie to grądy i bory:

sosna, świerk, dąb, klon i leszczyna,

Klon, brzoza osika i lipa.

Krzewy w podszyciu i borowina.

Sosny Taborskie” – wiekowe i wzniosłe

Królowie w masztach okrętów podziwiali.

Sosna z Taborza w świat wędrowała

Sławy lasom mazurskim dodawała.

 

Tadeusz Peter

 

TADEUSZ PETER

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ostróda, dnia 31 styczeń, 2014 r.

Skyline Snow Falling