Co dalej z gospodarką wodną w Polsce?

W grudniowym numerze Biznes i Ekologia (Nr 148, grudzień 2017) pojawiły się cztery artykuły związane bezpośrednio lub pośrednio ze sprawami wody. Są to: Kaskadyzacja Wisły (Z. Babiński i M. Habel), Szanujmy nasze wody (J. Iwanicki), Optymizm czy pesymizm, realizm (wywiad z senatorem J. Wcisłą), Opodatkować wodę (J. Kosmalska) i Na ryby do Amsterdamu (G. Stępień). Z przyjemnością trzeba zauważyć, że B&E poświęciła tyle miejsca w tym numerze sprawom wody. W pełni należy się zgodzić z argumentami na temat kaskadyzacji Wisły. Z argumentami J. Iwanickiego odnośnie czystości wód powierzchniowych i podziemnych należy zgodzić się całkowicie, natomiast jak ta czysta woda ma płynąć jest już sprawą dyskusyjną. W dniu 1 stycznia 2018 roku weszło w życie nowe Prawo Wodne, które określa nowy podział państwa w zakresie zarządzania zasobami wodnymi, wprowadza zasadnicze zmiany prawne i organizacyjne oraz ustanawia także nową strukturę organów odpowiedzialnych za gospodarowanie wodami. Trudno jest dziś powiedzieć jak to nowe Prawo Wodne będzie funkcjonować? Czas to pokaże tym bardziej, że wprowadza ono w życie wiele nowych rozwiązań. Artykuł na temat ryb w Amsterdamie jest z pewnością tym, co chcielibyśmy mieć a naszym kraju.

Pragnę zwrócić uwagę, że obecny rząd podjął w ostatnim czasie wiele działań służących gospodarce wodnej. Przyjęta została decyzja o budowie stopnia wodnego Siarzewo na dolnej Wiśle poniżej Włocławka przez Ministrów Środowiska oraz Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, podpisana została przez Polskę Konwencja AGN o międzynarodowych śródlądowych drogach wodnych,  nasz Sejm podjął uchwałę o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Rzeki Wisły oraz powołany został Parlamentarny Zespół Rozwoju Dróg Wodnych w Polce.


W przeszłości powstały liczne programy zagospodarowania Wisły oraz Odry i ich dorzeczy uwzględniające występowanie powodzi oraz susz i innych aspektów gospodarki wodnej. Niestety w większości programy te nie zostały zrealizowane.
Wisła i Odra oraz ich dopływy pod względem zagospodarowania i wykorzystania gospodarczego przedstawiają się bardzo skromnie na tle rzek w Niemczech, we Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Zdecydowana większość  obiektów, uzasadnionych technicznie i ekonomicznie, w tych krajach została już zrealizowana. Dziś działalność hydrotechniczna w tych krajach skupia się głównie na utrzymaniu tych obiektów w dobrym stanie i ich modernizacji. W dorzeczu Wisły w minionych latach skromne środki nie wystarczały często nawet na utrzymanie nielicznych obiektów w dobrym stanie technicznym, nie mówiąc już o ich modernizacji czy budowie nowych.
  

Na naszych rzekach w przeszłości wybudowano wiele obiektów hydrotechnicznych służących różnym celom, tj. energetyce wodnej, żegludze, ochronie przeciwpowodziowej czy zaopatrzeniu w wodę. Analizując istniejące obiekty można powiedzieć, że zrobiono dużo w tej dziedzinie w stosunku do ówczesnych możliwości. Istotne jest jednak to, że liczba tych obiektów obecnie jest bardzo skromna w stosunku do wielkości naszego kraju jak również w stosunku do wielu rzek europejskich. 
   

Podjęty przez obecny rząd bardzo ambitny, wieloletni program rewitalizacji naszych dróg wodnych śródlądowych w ramach konwencji AGN nakłada na nasz kraj obowiązek dostosowania wyznaczonych w Polsce międzynarodowych dróg wodnych śródlądowych (E30, E40 i E70) do standardów klasy IV. Jest to jednoznaczne z utrzymaniem na tych drogach głębokości tranzytowych 2,80 m oraz spełnieniu szeregu innych wymogów. W Polsce dodatkowym problemem na dolnej Wiśle, jeżeli chodzi o żeglugę, są zjawiska lodowe utrudniające ruch statków przez okres około 2 miesięcy. Trzeba podkreślić, że modernizacja dróg wodnych w Polsce ma duże znaczenie nie tylko międzynarodowe, ale również krajowe. Ratyfikacja konwencji AGN pozwala Polsce na staranie się o fundusze UE na modernizację tych dróg wodnych.
  

Na Wiśle program AGN obejmuje przede wszystkim odcinek dolnej Wisły (od Warszawy do morza), który stanowi części dróg wodnych E40 (Bałtyk Morze Czarne) oraz E70 (Kłajpeda Rotterdam). Polska podpisując konwencję AGN ma możliwość stopniowej realizacji tego programu. Skupienie się początkowo na dolnej Wiśle ma ten atut, że dla tego odcinka przeprowadzono już szczegółowe rozeznanie techniczne i ekonomiczne w postaci projektu Kaskady Dolnej Wisły oraz innych opracowań, jak również szczegółowej analizy ekonomicznej tego przedsięwzięcia, które uwzględnia wszelkie aspekty wykorzystania tego odcinka rzeki dla energetyki, żeglugi, zaopatrzenia w wodę, ochrony przeciwpowodziowej czy turystyki i rekreacji. Jest oczywiste, że takie przedsięwzięcie służyć będzie także gospodarczemu rozwojowi regionu oraz zmniejszeniu bezrobocia.

Rozwiązanie tego problemu jest jedynie możliwe na drodze zabudowania tego odcinka Wisły stopniami wodnymi niskiego spadu ze zbiornikami przepływowymi – Kaskada Dolnej Wisły. Należy przestać wprowadzać społeczeństwo w błąd, że jest to możliwe do osiągnięcia na drodze klasycznej regulacji rzeki. Budowa kaskady stopni spowoduje zmianę reżimu hydraulicznego, termicznego, lodowego czy ruchu rumowiska na tym odcinku rzeki. Problemem jest znalezienie odpowiednich rozwiązań technicznych jak najbardziej przyjaznych ekologii. Nie będę powtarzał wielu argumentów przedstawiających liczne korzyści ekonomiczne i społeczne jak również wnioski z wszechstronnej analizy ekonomicznej tego rozwiązania wykonanej przez Wojewódzką i Rolbieckiego (Społeczno-ekonomiczne skutki zagospodarowania dolnej Wisły, Ekspertyza Uniwersytetu Gdańskiego dla  ENERGA S.A. Gdańsk, 2017)

Konieczne jest przy tej okazji zwrócenie uwagi na dwa bardzo ważne fakty. Pierwszy to bardzo małe zasoby wodne naszego kraju. Około trzykrotnie niższe od średniej europejskiej a czterokrotnie niższe od średniej światowej. Drugi to spodziewane zmiany klimatyczne, które w stosunku do zasobów wodnych powodować będą powstawanie sytuacji ekstremalnych w postaci powodzi i susz. Problemem jest to abyśmy do takich sytuacji byli dobrze przygotowani. Rozwiązaniem idącym w tym kierunku jest zwiększenie pojemności retencyjnej w zbiornikach, która jest obecnie bardzo niska w stosunku do wielu krajów z nami sąsiadujących.

Osiągnięcie korzyści płynących z budowy kaskady musi uwzględniać fakt, że cała dolna Wisła objęta jest programem Natura 2000. Współczesne rozwiązania techniczne wychodzą jednak naprzeciw licznym wymaganiom ekologicznym. Proponowane rozwiązania techniczne są w dużej mierze nastawione na znalezienie rozwiązań proekologicznych. Dziś problemy techniczne różnych rozwiązań hydrotechnicznych praktycznie nie istnieją. Problemem jest jedynie ich koszt. Należy jednak podkreślić, że nie wszystkie ograniczenia ekologiczne można będzie przewidzieć. Dlatego konieczny jest dialog i dyskusja miedzy ekologami i specjalistami hydrotechnikami w celu znalezienia rozwiązań najbardziej przyjaznych dla środowiska. Racjonalny dialog musi być jednak oparty na kompromisach z obu stron.

Na zakończenie należy zwrócić uwagę na bardzo ważny aspekt realizacji tak wielkiego przedsięwzięcia. Są to kadry techniczne, ekonomiczne i menadżerskie oraz zaplecze badawcze oraz projektowe. Przez wiele lat zastoju w gospodarce wodnej stare kadry wykruszyły się a nowych brak. Chcielibyśmy, aby realizacja tego ważnego dla Polski projektu wykonana była przez polskich specjalistów, polskie zaplecze badawcze i polskie przedsiębiorstwa inżynierskie. Należy sądzić, że wyższe uczelnie i instytuty badawcze podejdą poważnie do tego problemu.

Przyszłość zagospodarowania naszych rzek należy jednak do władz  rządowych. Środowiska naukowe i badawcze mogą, a nawet mają obowiązek przedstawienia korzyści i zagrożeń w realizacji projektu, jednak decyzje podejmują odpowiedzialne za tą dziedzinę gospodarki ministerstwa.




Prof. Wojciech Majewski
IMGW PIB Warszawa, 
Komitet Gospodarki Wodnej PAN

Skyline Snow Falling